RSS
 

mała apaszka

28 sty

oj jak nie chciało mi się wstawać i jechac w ciemną noc do pracy. Tak całkiem ciemno to nie było, bo juz rankiem i nie ja prowadziłam to nie mam co narzekać. Ale wstac musiałam wcześniutko. i jeszcze psiunia wyprowadzić i jako tako gębe przygotować do spotkania z ludźmi. Nie żeby jakoś przesadnie, ale choć na pierwszy rzut oka nie straszyć.

Na razie zamieszczam zdjęcia rzeczy, które mam wykonane. Leżą w szafie i czekają. Chyba zmiłowania bo nic innego. W sumie zastanawiam się na jak długo mi ich wystarczy :) miesiac rok :)  czy dłużej ….

dzisiaj mała apaszka. ciepła. z oliwi (20 % wełny). Resztka włóczki z której nie było co zrobić, bo na cokolwiek było jej za mało. Zawsze mozna założyć. Gdzieś. Na malucha w sam raz. Albo inaczej dla malucha.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii, chusta, dla dzieci

 

Dodaj komentarz