RSS
 

Wszyscy mają …

18 lut

mam i ja.

Gdzie nie spojrze wszedzie poduszki. Podusie, poduszeczki, podusieńki, jasieczki i poduchy. Aż zazdrosc człowiekiem szarpie. A więc … do sklepu znaczy BUTIKU wiadomego w czasie wyprzedaży, zakupione swetry nadajace się do prucia. Najlepiej z dobreg gatunkowo dzianiny i nie zniszczone. Rozmair cokolwiek za duży nawet na 3 sztuki razem zwięte. Cena jednego olbrzyma – nie więcej niż 2 zł. Najlepiej za 1 zł, ale 2 też można wydać. Przyniesione do domu łupy uprane, wysuszone, sprute, włóczkę w kłebuszki a potem …. w poduszki.

1. Srebrna z włóczki tasiemkowej

2. szaroczarna z włóczki tasiemkowej

3. w paski srebrna z szaroczarną tasiemkową.

4. czarna – wełna z dodatkiem kaszmiru

5. czerwona – wełna z dodatkiem kaszmiru

i jeszcze mam 1 tasiemkową z czerwonej błyszczacej włóczki z dodtkiem lureksowej niteczki. Na razie w trakcie robienia. Z jednego swetra za 1 zł, spokojnie podusia wychodzi.

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~kasia s.

    19 lutego 2013 o 05:32

    Fajny patent na te podusie:) się zbieram, żeby odwiedzić jakiś sh, ale teraz to mam większą motywację.

     
    • lucja

      19 lutego 2013 o 07:37

      Tylko przy zakupach trzeba uważać, zeby kupić taki sweter, który da się spruć. I żeby nie był zmechacony i powycierany, najlepiej szukac duuuuuuuuuuużych swetrzysków. Czasami można znaleźć ręcznie robiony, wtedy pruje się fantastycznie i jest z dobrej jakościowo włóczki. Na podusie taka włóczka sie nadaje idealnie, mozna łączyć kilka kolorów. Tylko dużo roboty przy pruciu.

       
  2. ~aniam1009

    19 lutego 2013 o 10:21

    Świetnie wyglądają takie proste i kolorowe poduszki :)) I tak myślę sobie, że może nie cudować, tylko postawić na prostotę…?? :))